- Łuczku, jak Ci minął dzień w szkole?
- Dobrze. Dziś nie płakałam.
- Super! A jak się nazywała dziewczynka, która podobno żegnała Cię na placu zabaw?
- Oliwka.
- To Twoja koleżanka?
- Tak. Ale nie lubię Zosi.
- Dlaczego?
- Bo ona mówi pani co ja robię.
- Jakto? Daj jakiś przykład!
- Np. pisałam długopisem na kartce i ona powiedziała to pani.
- No cóż… Takich osób będziesz miała w edukacji więcej ;))
<><>
Skoczył. Austriak Felix Baumgartner z wysokości 36 kilometrów. Ozdobiony niczym świąteczna choinka urządzeniami do pomiaru ciśnienia, pulsu i całej masy urządzeń mających pomóc stwierdzić co wytrzyma ludzkie ciało. Czy damy radę przeżyć szybkość dźwięku? Najdłuższy film reklamowy plus cała masa pytań o nasze możliwości. Zacytuje coś z mojej listy dyskusyjnej, gdzie dzisiaj aż wrze, od różnych teorii.
„Stacja krąży chyba na wysokości 150 km. Ten skok być może da możliwość w przyszłości opracowania AWARYJNEGO opuszczania stacji kosmicznej w przypadku jakieś katastrofy bądź bezpośredniego zagrożenia zycia astronautów. Do tej pory trzeba po nich wysyłać statek kosmiczny. Być może opracuje się kombinezony które pozwolą wyskoczyć ze stacji i na spadochronie wylądować.”
