- Wiesz, jak zakładali Ci gips, to zadzwoniłem do Twojego taty…
- Wiem. Słyszałam jak chodzi po korytarzu i gada.
- Powiedział, że podałaś przy rejestracji mnie jako osobę do powiadomienia w razie czego.
- Strasznie to przeżywał. Że kiedyś ojciec był najważniejszy, a teraz mąż.
- Ale tata żartował!
- Nie żartuje się 4x z tego samego. Wierz mi 🙂
- A tak w ogóle to nie uważasz, że nasz samochód sprawdza się po raz kolejny??
- Uważam. Jest świetny.
- Nie tylko jako mikrobus, ale też jako karetka!
- Wybrałeś doskonale! 🙂
W drodze powrotnej zastosowaliśmy bowiem nową konfigurację 😉 Kierowca+ walizka pierwszy szereg, dziewczyny + moja noga= drugi szereg, a ja i Mieszko- trzeci szereg (bagażnika zabrakło 😉


