SuPS

Dzieci poszły szybko spać, góra prasowania na fotelu zachęcała, rozstawiłam więc deskę i złapałam za pilota. Zgroza. Mission imposible (ileż to lat temu nakręcili?!), U Pana Boga za Piecem (awaryjna propozycja TVP na święta wszelakie), Córka Prezydenta (niespełnia wymaganego przeze minimum estetycznego) i Galerianki. Których z zasady oglądać nie będę, bo filmów o syfie i beznadziei nie znoszę… Włączyłam elektryczną nianię, wyjęłam z piekarnika grzanki, położyłam je na talerz i poszłam za Diablim na nocnego grilla do sąsiadów.

Nie było do oglądania NIC. A ponieważ propozycje towarzyskie nie zdarzają się na codzień, czasami zresztą człowiek ma ochotę dla pełnego odmóżdżenia popatrzeć na migającą papkę, kolejny Subiektywny Przegląd Seriali (w skrócie SuPS 😉 Odcinek chyba 4-ty.

  • Chuck – czyli przygody informatyka, który przypadkiem stał się Bondem. Pisałam już o nim. Cztery naprawdę świetne sezony (piąty rusza za 3 miesiące).Co ciekawe aktor grający Chucka to prawdziwy geek – fan gier komputerowych, konsoli i RPG. Tworzy z super blondą moją ulubioną filmową parę, a w każdym odcinku nie brakuje dobrych tekstów. Ulubiony w 4-tym sezonie miał miejsce w tajskiej dżungli, gdy jeden z bohaterów stwierdza: „Pełno tu łajdaków, zabójców i największych szumowin świata.” A kelnerka go pyta: „Pan Casey! To, co zwykle?”
  • Sons of the Anarchy – ciężkie, chociaż skończone. No, nawet można powiedzieć, że koniec III-go sezonu jest frapujący. Po prostu historia o niedomytych twardzielach na motorach wymaga specjalnego nastawienia. Plus wyłaził niski budżet serialu. Typu: bohaterowie siedzą w aucie w Irlandii i rozmawiają, potem coś sie dzieje, w kolejnym odcinku znowu siedzą i rozmawiają. A w tle stoją Ci sami statyści. Sceneria jest ta sama.
  • Carnival – o życiu na wesołym miasteczku.  Cudach i cudakach. Spodziewałam się czegoś w stylu 4-ty sezon Heroes, ale to jest lepsze. Bo dzieje się na początku XX wieku, ma więc potencjał filmu kostiumowego. Pustynny dziki zachód, bezprawie, pastorzy i ludzie bez korzeni. Dopiero początek 2-go odcinka, ale zapowiada się obiecująco.

Dodaj komentarz