Marzy mi się… piękna plaża…

Marzy mi się piękna plaża
Na kocyku lalę kładę.
Liść jej służy za parasol…
Poprosimy lemoniadę!

– fragment przedstawienia Łucji, jej rola 🙂

 

Dziś zakończenie roku przedszkolnego 🙂 Mieliśmy przedstawienie, ciastka, dyplomy dla przedszkolaków i rękodzielnicze prezenty dla rodziców. Najlepszymi przyjaciółmi byli w tym roku Wiktor i Franek, a przyjaciółkami Ola, Madzia i Natala. Pierwsze półrocze należało zdecydowanie do Natali, ale jakoś się dziewczynom szlaki rozeszły. Nie żałuję, bo ona strasznie zmyślała 😉 Musieliśmy więc wysłuchiwać historii o tym jak urodziło się im w domu kolejne dziecko, albo jak jej mama (atrakcyjna kobieta wamp o głosie z chrypką) doi codziennie rano krowę, ale zamiast mleka leci krew :/ Jeśli chodzi o sympatie to zdecydowanie wolałam ubiegłorocznego Oliwiera, no ale pewnie po wakacjach i tak będzie ktoś nowy 🙂

Najbardziej przedstawienie przeżyła oczywiście Lila. Wcześniej trochę integrowała się z panią Grażynką 😉 , która trzymała ją na kolanach. Później kolana pani kucharki zajął Mieszko :)) Więc na luzie obskiwaliśmy z aparatem naszą gwiazdkę.

No to chyba mamy wakacje! 😀