- Łukasz, jak budowałeś kiedyś z Lego, to starałeś się odtworzyć to co na pudełku, czy wymyślałeś coś zupełnie nowego?
- Starałem się odtworzyć z pudełka.
- No ja też.
Zawsze mocno naciągane wydawały mi się reklamy, na których dzieci budują z klocków abstrakcyjne budowle. Z różnych zestawów tworzą coś całkowicie innego… Ale okazuje się, że to może być prawda i udowodniły mi to dziewczyny! Zaczęło się od budowania tortów. Początkowo były przypadkowe, potem poszczególnym klockom nadano smaki i powstawały torty truskawkowe z polewą cytrynową i czekoladową ozdobione świeczkami (czyli kwiatkami). Następnie zaczęły budować domki dla różnych zwierząt, a od paru dni powstają samoloty. Przy czym samolot duplo w pudełku z klockami mają.
Na sierpniówkach jest już topik prezentowy, więc i my zaczęliśmy się zastanawiać co na urodziny pięciolatce. No i padło na klocki. Tyle, że wielko-elementowe Duplo jest adresowane do 5 roku życia… Więc kontynuować czy zacząć przygodę z mniejszymi klockami? Kolejna seria dostępna wiekowo to Lego Benville, różowe klocki, kucyki i ażurowe domki. Coś jak klockowy świat Barbie. Ale:
a)to zmieni się bardziej w zabawę w dom niż budownie klocków,
b) jest dostępna mała ilość zestawów
c) jest to za trudne manualnie dla Lili, a przecież one się bawią razem.

Następne w kolejności mamy Lego Castle i Lego Kingdom. Fajne, ale troszkę trudniejsze. I od 6-go roku życia. Łucja da sobie radę, ale czy warto ją tak podganiać? Poza tym mało dziewczęce mi się zdaje.



Fajni wydają mi się też Lego Piraci. Z syrenami, tawernami, łodziami z trupimi czaszkami…


Ale zupełnie najfajniejszy wydał mi się chyba Harry Potter. Z Chatką Hadgrida, eliksirami, migoczącymi klockami, pociągiem do Harwardu i czarodziejami. Niestety większość zestawów jest od 8 roku życia, czyli nie przeceniając Łuczy, zdecydowanie dla niej za trudne…



I jak tak sobie googlałam zastanawiając się co dalej, Łucja zajrzała mi przez ramię i krzyknęła: Ooo… Taki chcę!!! Proszę! 🙂 I w ten sposób wygrało jeszcze raz Duplo. Zresztą wskazane również ze względu na Mieszka, który jak to słusznie Diabli zauważył lada moment wejdzie w fazę wszystko pożerania :))
A tematyka? No coż… Nie lubię tych medycznych zabawek, ale i przygoda z Lilą i mój pobyt w szpitalu z Mieszkiem opuszczającym brzuch sprawił, że dziewczyny to ciekawi.

