Kaczki na pomoście

Dzieciaki mają niesamowity talent do anektowania  przestrzeni. Dlatego wakacje w domkach kempingowych są zawsze dobrym pomysłem. Od razu wiedzą gdzie stołówka, gdzie jezioro, gdzie się karmi kaczki, a gdzie chodzi na basen. Lila sama pokonuje całkiem duże odległości (bo np. ruszyła w podróż z plaży do domku by się wysikać 🙂 A Łucja zawiera znajomości z młodymi wioślarkami obok. Wypoczynek w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich ma jeszcze jedną zaletę: jest tutaj dość ostry reżim. Nie ma pijanej młodzi, trener kontroluje, żeby wszyscy położyli się spać po 23-ciej i nikt się nie wyłamuje skoro o 7 rano trening na przystani.

<><>

Łucja poszła do domku obok 🙂 Rozsiadła się wśród dziewczyn i opowiada. Ja nie wiem po kim ona taka towarzyska (btw). Mija druga godzina a one cały czas słuchają… Zapuszczamy raz po raz żurawia, ale nie słychać o czym mówi :/ Mówię do Diabla, że chyba doszła do jakiś pikantnych szczegółów naszego pożycia skoro ma taki posłuch… Wieczorem ją podpytuję:

  • Łuczku, o czym opowiadałaś dziewczynom?
  • Opowiedziałam im moją historię.
  • Którą?
  • No wiesz, przecież Ci ją opowiadałam.

:/ A ja nie wiem którą :///