Ponieważ doczekaliśmy się w Polandii rekinarium postanowiliśmy je odwiedzić. W ramach oderwania się od komarów (to niesłychane, ale są miejsca w Polsce gdzie ich nie ma ) i rycia w ziemi.

Ale zanim dotarliśmy do rekinów przelecieliśmy przez całe zoo. Najciekawsze były małpy. I kozo-podobne, czyli np. lamy 🙂

Przy szympansach okazało się, że szympansica Lucy, czyli imiennica jakby nie było Łucji, obchodzi 7-me urodziny! 🙂 Popatrzyliśmy jak z kompanami rzuciła się na urodzinowy tort i dostaliśmy po urodzinowym bananie z tortu! 🙂


No a same rekinarium? Hmm….No coż, trochę rozczarowuje, szczególnie jeśli wcześniej przeczytamy na stronie zoo, jak ogromna to była inwestycja. Na jakimś forum przeczytałam dyskusję kiedy będą delfiny. Wg mnie tam już nie ma na nie miejsca… Z 8, a może 10 (?), lat temu byłam w Lizbonie w oceanarium przygotowanym
tam na EXPO. I nie ma porównania tego z tamtym Ale może po prostu one muszą być bliżej morza? W końcu świetne jest również w Sztokholmie!


