Wiecie, że skorupki jajek w naszym ogródku zwabiają ptaki? To źródło wapnia, które jest im potrzebne. True, pojawiają się TE ślady PO ptakach, np. na aucie, ale to miłe, że skrzydlate do nas przylatują! W necie są porady, żeby wieszać skorupki w tych plastikowych siateczkach, ale tak NIE róbcie, bo im się pazury w TYM klinują. Zresztą, te kule z tłuszczem ze sklepów, też lepiej mocować na sznurku, albo nabijać na patyk. Ja odkryłam namnożenie ptactwa przypadkiem, bo świergoczą non-stop. Rzeczywiście rozsypuję te skorupki na tym tym moim małym areale i one znikają. Czasem je zakopuję, ale na ogół pokruszone usypuję pod drzewami i jak zaczęłam śledzić, czemu mam mi znikają, to odkryłam, że co chwila jakieś mniejsze lub większe ptaszysko przysiada i …porywa biały skarb!
🐦🐦⬛🕊️🐦⬛🐦
Odstawiłam wczoraj po 16-stej dzieci do taty i wróciłam do domu. Ależ cudowne takie życie po rozwodzie 🙂 Już NIC nie musiałam, weszłam do domu, nakarmiłam Miaustrę, która rozpaczała, że ponad 24 h była SAMA, rozpakowałam przywiezione rzeczy i rozłożyłam się z prasowaniem. Na spokojnie przygotowałam gniazdka! Położyłam się co prawda za późno spać, ale coś za coś! A dziś sobie odkurzyłam, posprzątałam, a zaraz wsiadam do auta i jadę do dziadków! Oczywiście wyposażona w psikawki, by oblać jak należy seniorów!































