Spotkałam ostatnio znajomą ze studiów. Siedziałyśmy, gadałyśmy, jadłyśmy i zeszło na studenckie wspominki. Ona była rok wyżej, no ale pamiętamy tamte czasy TAK samo. I ona też, podobnie jak ja, była na zagranicznym stażu na czwartym roku. I powiedziała o tamtym wyjeździe tak: To było TAK intensywne i ważne, że jak wróciłam i ktoś się mnie pytał JAK było, to ja nie wiedziałam od czego zacząć! I ja dokładnie tak samo to pamiętam! Tyle, że u mnie tych intensywnych momentów to więcej chyba było i raz po raz przydarzają się kolejne…
🎬🎬🎬
Drugi tydzień maja to Festiwal Filmów Dokumentalnych. Bywam na nim co roku i niezmiennie uważam, że to najważniejsza impreza filmowa jaka odbywa się w Polsce! Tegoroczne hasło MDAG to Między nami cały świat i odwołuje się ono do poczucia wspólnoty widzów i twórców. Jednym z filmów otwarcia był ten, na którym dziś byłam: Coexistence, My Ass! i film był absolutnie przecudowny! [tu opis]. Przez 90 minut beczałam, a to ze śmiechu, a to ze smutku i żaden film mnie ostatnio tak nie przemielił. Potem była jeszcze pogadanka z babką, która jest historykiem i jeździła do obozów dla uchodźców z Palestyny w Libanie i zrobiła nam błyskawiczny wykład o co chodzi w tym konflikcie i to też było bardzo dobre. Btw. wiecie, że arbuz jest symbolem oporu w Palestynie? Później natomiast poszłam na dokument o strajkujących rolnikach z Pendżabu (też dobry), lecz doszłam do wniosku, że Hindusi to wszędzie zrobią Bollywood. Nawet jadąc na traktorach i walcząc o cenę zboża 🙂
🎬🎬
Poniedziałek. U mnie dalej egzaminy i w tym tygodniu, egzaminacyjnych dni, mam aż cztery! LECZ dwa z tego będą z ustnymi, więc troszkę jednak będzie inaczej. Łucja ma TRZY dni maturek (ustny polski i rosyjski oraz pisemna poszerzona geografia), za to wolne będzie mieć Mieszko (bo ze względu na egzaminy ośmioklasisty reszta szkoły, przez trzy dni, ma wolne). Na młodego spadną więc spacery z Bibsem. Z Bibsem trzeba do weta na to szczepienie i może któregoś dnia, po południu się uda? Dom jest posprzątany, bo jednak takie gruntowne porządki działają dłużej, lecz przydałoby się odkurzyć. Wczoraj zmieniałam wszystkim pościele, ale worek do pralni pewnie pojeździ w bagażniku z tydzień. Lodówka jest pusta, lecz beze mnie i tak gotowania nie będzie.