-z „1923”, czyli TEN serial
- Łuczku, dokąd Ty się znowu zbierasz? Jest 17-sta!
- Idę się przejść.
- Dobrze, ale proszę wróć przed 22-gą.
- Tak, tak, tak.
- A może Lila też się przejdzie? Lila, potowarzyszysz siostrze?
- No… W sumie mogę.
- Świetnie. Babki, a weźmiecie też Mieszka? Żeby nam znowu nie mdlał przy komputerze?
- A on chce???
- MIESZKO!!!!! Idziesz z dziewczynami na spacer??!??
- … Tak. Już schodzę!
Potem jeszcze wzięli legitymacje, bo okazało się, że JEDNAK gdzieś dalej pojadą i poszli. UFF… Sierpień i połowa wakacji to strasznie trudny okres! Jak co roku powtórzę, że wolałbym TRYMESTRY. Najgorzej ma Łucja. Panna wakacje ma od dwóch miesięcy (matury były w maju), a przed nią JESZCZE kolejne dwa (bo studia ruszają w październiku). I pamiętam, że moje wakacje, po szkole średniej TEŻ wydawały mi strasznie długie. I wszystkiego ma już dosyć. I tej pracy, i tego czekania, i seriali i nawet tego pisania wiadomości z adoratorami. Za to Mieszko siedzi przy kompie jak przyrośnięty i jak wstaje po tych 4-5 godzin to mu się kręci w głowie i mdleje. Najlepiej jest z Lilką, która jest absorbowana przez domowe zajęcia, ale w TYM tygodniu ja jestem POZA domem, więc wiem, że będzie spędzać czas w łóżku. I w sumie to pewnie można by robić jakieś wycieczki, ale pomijając moce przerobowe i to, że ja mam sporo domowych zaległości, to TAKŻE się TO nudzi. Fajnie, że ekipa jest na tyle zżyta, że czasem ruszają gdzieś razem, ale też ILE można?
🍗🍗🍗🍗
Z innych tematów dziadki kupiły sobie Air Fryera. I wczoraj go użyliśmy. Do dużych rodzin się nie sprawdzi, ale pałki kurczaka, choć robione w PARTIACH (na raz można włożyć sześć sztuk) wyszły pyszne. Szybko, chrupiąco i NIE da się przypalić. Mieszko patrzył na urządzenie z zainteresowaniem, spodobało mu się i w którymś momencie sobie JE sprawię i młody będzie mógł SAM sobie gotować. Wystarczy, że będzie miał powrzucane w marynacie w lodówce jakieś kawałki mięsa i będzie SAM sobie włączał. To sporo ułatwi!
Zaległa Fińska fotka z Mieszkiem:













