-Lilka. Te trzy miesiące to oczywiście metaforyczne, ale styczeń się niewiarygodnie ciągnął, a luty oszalał z tym tempem
Minus cztery to prawie wiosna! Wszyscy chodzą bez rękawiczek, a i czapki są nie tak oczywiste! Tak sobie patrzyłam na białe połacie mojego mikro ogródka, że czosnek niedźwiedzi będzie w tym roku OBFITY. Za to po kilku dniach dziennych temperatur około zera i nocnych przymrozków zrobiło się niezłe lodowisko. Tyle, że w nocy napadał na TO lekki śnieżek… I ślizg to teraz jest taki, że wszyscy chodzą jakby ćwiczyli bachatę… JA- zamontowałam sobie na butach raki ze sklepu sportowego co to nieużywane leżały w szafkach z butami. I dopiero TAK wyposażona poszłam z Bibs na spacer. I wielu spotkanych psiarzy taki wynalazek na buty nałożyło!
𓆝 𓆟 𓆞 𓆝 𓆟𓆝 𓆟 𓆞 𓆝 𓆟
Ogórkowo wstawię Wam zaległe wyjazdowe foteczki Mieszeczka (udostępnił nam je dopiero TERAZ). Młody ma dobre oko, zdjęcia robi ładne, a Łucja na swoim wyjeździe powiedziała (w głosówce), że najbardziej tęskni za SWOIM rodzeństwem, bo nie ma tam jej kto robić zdjęć!!! Rzeczywiście, ona robi ich sobie dużo i ekipa jest bardzo dobrze przećwiczona jak je robić DOBRZE. Zrzuciłam wczoraj multimedia z męskiego wyjazdu do jednej rolki. Słaba jakość, bo były przesyłane messendzerem, a on jednak bardzo zmniejsza, ale jak chcecie zobaczyć krótki filmik jak młody pilotował samolot, to można kliknąć TU.

















