To wszystko przez nakrętki na butelkach. Ledwo je przykręcili to zaczęła się wieczna zima.

-sąsiad do mnie rano. Odśnieżał dwa auta (swój i żony), więc zagadałam, że KRÓTKĄ mamy zimę TEGO roku…

Stało się tak jak zawsze się dzieje. Jak już weszłam tak mocno w ten PRL, to wczoraj do prasowania włączyłam sobie „Ołowiane dzieci” na Netflixie i jest to serial świetny. Powiadam Wam, że polskie produkcje wykorzystują finansowy potencjał, który otrzymują od platform streamingowych mistrzowsko. Z jednej strony miałam takie myślenie, że uuu, polski film, czy na pewno mam na to ochotę, potem doszłam do wniosku, że sprawdzę pierwsze 10 minut i wsiąkłam. Nic Wam nie będę spoilerować, ale polecam! I żeby było lepiej, miałam wycieczkę do muzeum PRL (to już druga w ciągu tygodnia w to samo miejsce), więc czuję się niemalże jak w wehikule czasu 🙂 Pierwsi sekretarze, zimna wojna, legitymacje partyjne i walka ze stonką.

🐎🐎🐎🐎🐎🐎

Równolegle mamy dziś początek chińskiego Nowego Roku! Będzie o tym jeszcze w kolejnych dniach, ale pamiętajcie, ze dziś NIE jemy owsianek (bo biednie), a ananasy (bo to na bogactwo)! NIE myjemy włosów (bo spłuczemy wszystko co dobre- CZYLI chodzimy ze smalcem do JUTRA) i NIE narzekamy (w żadnym wypadku!!!). DOBRZE by było mieć coś czerwonego (ja mam majtki), ale jak nic nie macie, to przynajmniej SZYBKO pomalujcie usta! 🙂