Żaden władca nie potrafi u siebie dostrzec „wirusa władzy”. Tacy ludzie zawsze utrzymują, że są na niego z różnych powodów odporni.

-Gomułka, „Dyktatura ciemniaków”

Człowiekiem tej zimy będzie dla mnie Bad Bunny. Totalnie nie kojarzyłam kto to jest, ale najpierw wysłałam pannom pewną rolkę z jednym pięknym latino, potem był koncert w nowojorskim metrze, który mi się wyświetlił, bo obserwuję Jimmy Fallona (i nawet pisałam do Łucji, czy widziała TEN koncert), no a potem zrobił się szum wokół SuperBowla. Zaczęto wtedy wszędzie pisać, że kultura Ameryki stoi tańcem, który był językiem oporu, a Bad Bunny zrobił mega show i to na dodatek w ciuchach z sieciówki. A ten przekaz, żebyśmy nigdy nie przestawali w siebie wierzyć? Wow. Terapeuta, jakiego każdy potrzebował! Rozmawiałam o tym z Lilką:

  • Ja w ogóle gościa nie kojarzyłam, a wszyscy piszą, że to taki nowy typ mężczyzny. Pozbawiony homofobii, z szacunkiem do społeczności querowej i na dodatek, że potrafi tańczyć, bo dorastał w kulturze, gdzie mężczyźni tańczą. Wszyscy go kochają.
  • Ja znałam ho już wcześniej. W Kanadzie wszyscy Meksykanie go uwielbiali, bo on śpiewa po hiszpańsku. I to rap.
  • Nieźle, nie mówiłaś mi tego! A Łucja opowiadała, że jak była w NY w muzeum to była wycieczka szkolna i przewodnik najpierw mówił po angielsku, a potem po hiszpańsku.

🏈🏈🏈

Poniedziałek. Siedzę właśnie w gabinecie ortopedy z Mieszkiem i zaraz się wyjaśni, na kiedy mamy nowy termin sanatorium. Skończył mi się audiobook, przez chwilę słuchałam radia, ale jak w radiu usłyszałam info, że jakiś 48-latek ukrywał się w łóżku, żeby nie płacić alimentów, wyłączyłam, pojechałam do biblioteki i wypożyczyłam nowe książki do słuchania. Pierwsza już mi leci i chociaż zakładałam, że życiorys polityka mnie nie porwie i po kilku rozdziałach wyłączę, to na razie wciągnęło. Też gość (absolutnie nie oceniając czasów i działań) był zdeterminowany na niewiarygodnym poziomie. Parł, i upadał i się podnosił. Wierzył w złe rzeczy, dawał się nabierać, oszukiwać i się nie zatrzymywał. Taki przekaz na nowy tydzień!

🏈🏈🏈🏈🏈🏈

W kategorii dla domu, na luty, jest finisz pokoju Mieszka! Było zamieszanie z jego materacem, bo sprzedawca nie wysłał towaru, więc anulowałam zamówienie po niemalże trzech tygodniach i zamówiłam kolejny (chyba nawet lepszy). JUŻ jest położony, młody się wysypia, więc została tylko kosmetyka z porządkiem w szufladach pod łóżkiem. Gość ma teraz największe łóżko w domu. Prześcieradła dwa mamy od babci i na razie tyle wystarczy!

On ma tak założone nogi – jedna na drugą, taki trójkąt. A szuflada na pierwszym planie i klocki znikną.