dzień odkupienia🍩🍩🍩

Żadne polskie święto nie jednoczy tak jak Tłusty Czwartek. Ten rozmach, te uśmiechy obcych ludzi, którzy ze zrozumieniem kiwają sobie głową, że DZIŚ możemy, dziś musimy, bo tradycja, bo przyzwolenie. Są hurtownicy, którzy szukają gdzie najtaniej i najwięcej, ale dominują rozrzutni rozpustnicy, którzy DZIŚ nie zastanawiają czy to dużo, czy mało, bo dziś jest dzień kubków smakowych i trzeba dogodzić sobie maksymalnie. Na pomyślność!

JA, mam już SZEŚĆ. No dobra, pięć, bo jeden z adwokatem zjadłam SAMA. Zaraz przybędą do nas dziadkowie, bo babcia od kilku lat realizuje program pączki z najlepszej cukierni, dla całej rodziny i rano kupuje, a potem rozwozi. Po kartoniku dla każdego! W naszej cukierni zrobili SYSTEM, że są dwie dziewczyny, które przyjmują zamówienia – mają specjalny formularz, gdzie ptaszkiem zaznaczają, kto jaki bierze (ja wzięłam adwokat, budyń, słony karmel, wiśnia, pistacja i klasyk), są dwie osoby przy kasach, TRZY osoby kompletujące zamówienia i dwie osoby donoszące z pracowni kolejne tace. Normalnie, Ameryka! Btw. dziś ostatni dzień panny za Wielką Wodą!