Ostatni weekend września to dobry moment, żeby wymienić kołdry na cieplejsze! Wczoraj wymieniłam pościel i KOŁDRY, mi i Mieszkowi, i oboje przespaliśmy CAŁĄ noc! Ja to się nawet obudziłam o 8:40, co dawno mi się nie przydarzało! Młody też ostatnio gorzej sypiał, a tę noc przespał bez problemu. Korci mnie, żeby jeszcze ze strychu znieść piecyk i włączyć go w łazience, to powstanie ukochany kącik wygrzewania dla Miau, a i nasze kąpiele będą przyjemniejsze. Rury są takie zimne, że wczoraj wieczorem zabrakło dla mnie i dla Lilki ciepłej wody, więc trzeba zacząć dom dogrzewać!
🚲🚲🚲🚲
- Mieszko, gdzie Ty byłeś na tych zakupach, skoro zajęło Wam to AŻ cztery godziny?
- Blisko. Tylko potem siedliśmy w KFC.
- Na TRZY godziny? Powiedzmy, że godzinę straciłeś na dojazd w obie strony, tym bardziej, że pojechaliście najpierw do pracy taty Jaguara, ale zostaje TRZY godziny!
- Obmawialiśmy ludzi. Wszystkich tam można spotkać.
- ALE co mówiliście?
- Bro-Code. Nie mogę NIC powiedzieć.

