Czasem jak wychodziliśmy z obiadu od dziadków i siadaliśmy w aucie (a była to wizyta z cyklu tych, że docierało do mnie, że starzenie się jest rzeczą straszną) to wraz z uruchomieniem silnika myślałam sobie, że ten MÓJ mikro świat (mój i dzieci) jest WSPANIAŁY. I jeśli miałabym kogoś namawiać na rodzicielstwo to użyłam tego argumentu. Stworzysz sobie bańkę TYLKO Twoją. Btw. Z dziadkiem cały czas za wiele nie wiadomo – zmienił szpital i dostał od synka słuchawki do podpięcia do komórki, więc MY (dziś) równolegle realizujemy NASZE plany.
🐗🐗
Z Łucją pojechałam rano po pieczywo. Zajrzałyśmy do sklepu po dużą wodę oraz polędwiczkę i do chińczyka po trawę cytrynową oraz curry. Szłyśmy potem do auta, a panna dźwigała przytulony 5 litrowy baniak z wodą.
- Czy dziecko też się tak nosi?
- Nie. Z dzieckiem jest łatwiej. Ono się przytula. Pamiętam, że na szkole rodzenia mówili nam, że zanim się zorientujemy będziemy dźwigać 10 kg i mnie to przeraziło, ale tego się NIE czuło. Nie wszystkie dzieci się przytulają. Niektóre robią takie rzuty do tyłu, ale Wy tak nie mieliście.
- Do bagażnika wstawiamy?
- Tak. Zobacz jakie autko ładne. W jakim kolorze chcesz mieć swój samochód, Łucza?
- Czarny. Czarny i czysty.
- Aha. Chętnie to zobaczę. Jak będziesz miała trójkę dzieci i będziesz jeździła vanem, TO na pewno będziesz miała TAM porządek!
- Zobaczysz, że będę miała! Będzie czysty i będę miała męża!
- :)Ależ mi przywaliłaś!
- Kocham Cię!
- Wiem. I wiem, że będziesz miała!
🐗🐗
Lila się uczy chemii. Siedzi w słuchawkach, coś jej leci na laptopie, a ona wpisuje w zeszycie tajemnicze wzory. Miejsce akcji: moje łóżko. Położyłam się obok niej.
- Jak Ci idzie Lila?
- Smutno Ci, bo nie miał kto z Tobą segregować skarpetek? Zrobię jeszcze jeden dział i do Ciebie przyjdę.
- Nie, nie musisz. Przyszło mi go głowy jak ostatnio patrzyłam na dzieciaki wysypujące się u nas z kolejki, że wszyscy mają kręcone włosy. A we wtorek, w tamtym kościele, gdzie było tyle dzieciaków, wszyscy mieli proste. I przyszło mi do głowy, że to może być jakaś mutacja? Ze względu na to, co tu wcześniej było? Wiesz, w ziemi, w powietrzu? To aż niewiarygodne, że wszyscy są kudłaci.
- Nie matko. To tak nie działa.
- Jesteś taka mądra bo się uczysz chemii? A np. dlaczego na Ursynowie rodzi się tyle bliźniaków?
- Bo tam jest najwięcej in vitro.
🐗🐗
Mieszko zbierał się na spotkanie z kumplami. Szli do supermarketu robić zakupy na Zieloną Szkołę. Pomagałam mu znaleźć mały plecak i zagaiłam:
- Synu, zadam Ci pytanie, ale mi nie spojleruj, bo ja jestem dopiero po pierwszym odcinku nowego Dextera, a Ty jesteś dalej. Czy myślisz, że dobrze że Dexter uciekł przed Batystą?
- Tak Zdecydowanie tak.
- Mhm. Tak mi się też wydaje. A czy dobrze, że mu nie powiedział o Harrisonie?
- Tak. Harrisona dużo łatwiej złapać.
- Dlaczego?
- Bo ma regularną pracę i nie umie się jeszcze ukrywać.

