𓁿Daktylowe pazurki

Byłam dziś na wykładzie o Cyfryzacji Zdrowia. Byłam z uczniami i z Łucją odzyskaną z petsittingu. Uczelnie, zanim ruszy rok szkolny dla studentów, przygotowały mega fajny program kilkuset wykładów, na które mogą przychodzić szkoły. Taki Festiwal Nauki! Mieliśmy iść na WYKŁAD o masonach (bardzo jestem w spiskach na bieżąco, a o TEJ pradawnej organizacji o arystokratycznych korzeniach mowa była nawet w serialu Breslau – s01e06), ale spóźniliśmy się, więc poszliśmy na inny. O czwartej rewolucji przemysłowej, którą obserwujemy dzięki technologiom cyfrowym. I wniosek jest taki, że tempo zmian i wprowadzania AI do służby zdrowia MUSI być duże, bo za pięć lat (w 2030), na świecie, będzie brakować 18 mln (!!!) pracowników służby zdrowia. DZIŚ prawie każdy pacjent ZANIM pójdzie do lekarza sam się diagnozuje (za pomocą AI), a są już kraje, w których sprawność i styl życia obywateli są monitorowane za pomocą aplikacji (Singapur). Mega to było fajne, zabrałam później jeszcze pannę na frytki i tam się okazało, ze wyszłam z pustą torebką. Nie miałam więc ani karty miejskiej, ani dokumentów, ani portfela! Panna postawiła mi bilet i KAWKĘ! Taki miałam dzień z nagrodami!

𓁿𓁿𓁿

  • Mieszko, czemu pazurki u nóg są TAKIE długie? – zapytałam chwytając za stopę młodego, który siedział jakiś-taki POMNIEJSZONY na krześle.
  • NIE dotykaj mnie.
  • Ale mamusia MOŻE dotykać. To, czemu te pazurki takie długie? Będziesz się wspinał na palmy, żeby zrywać daktyle?
  • CO?
  • W Tunezji jak się jedzie do oazy, to takie młode łebki wskakują na bosaka na palmę i śmigają do góry, po daktyle. A potem wszyscy turyści te daktyle kupują za złote dewizowe monety. WIEM! Specjalnie TAK zapuszczasz, żeby z nimi wygrać, bo sam pozbierasz daktyle dla mamusi!
  • TAK.
  • Daktylowe pazurki!
  • Mhm.