
- Łucja, czemu Wy wszystko przede mną ukrywacie? Lila ukrywa swoje zakupy, Mieszko ukrywa swoje tematy i Ty też masz jakieś tajemnice.
- Bo boimy się Twojej krytyki.
Ojej. Ale skoro już jestem taka zła heksa (czyli „wiedźma” po czesku) to zabrałam jeszcze Bibsa do weterynarza! I psa jest już w końcu zaszczepiona! Ba, wyrobiliśmy jej także paszport, który nie wiemy czy tego lata się przyda, ale ma już zrobiony!
🐾🐾
Siedzieliśmy wczoraj w tej pracowej ekipie i opowiedziałam im niezłą historię. Otóż na ostatnim pikniku zrobiłam sobie zdjęcie z dziećmi znajomej. Właściwie to nie ja zrobiłam, a zrobiono nam Instaxem. Ja chwilę pomachałam, by się wywołało i wrzuciłam do torebki. I ZAPOMNIAŁAM. I wracaliśmy od dziadków i przypomniało mi się, że na początku lipca zawsze robię przegląd auta i powiedziałam do Łucji:
- Babko, znajdź dowód rejestracyjny w mojej torebce i przeczytaj DO KIEDY ja mam ważny przegląd. Nie wiem kiedy mam jechać go zrobić…
I panna zaczęła szukać, otworzyła tę książeczkę i ze środku wypadło TO zdjęcie. I ONI się przestraszyli, a Łucja powiedziała:
- Bosze matko, zawał. My myśleliśmy, że masz drugą rodzinę 🙂

