Collin THE gąsienica 🐛🐛

  • Poczekaj, poczekaj, muszę włączyć telefon, żeby zobaczyć jak bardzo zawalił się świat, gdy sie wyłączyłam – powiedziałam do znajomego, gdy wsiedliśmy do windy.
  • „Mamo, jestem głodny. W domu nie ma nic do jedzenia”.?
  • Dokładnie tak. Oooo, nawet Biedronka do mnie napisała, że woda gazowana na promocji!

Zakończyłam siedzenie w komisjach. Kolejna tura w sierpniu i wstępne dane pokazują, że ponieważ matury były trudne, spodziewamy się 30% ludzi z pierwszych terminów. To dużo. Powtórzę jeszcze raz, że bardzo lubię tę zawodową społeczność, która mnie teraz otacza. To są zabawne, mądre i wrażliwe osoby. Śmieliśmy się np. ostatnio, bo w grupie anglistów opowiadałam historię o tym, jak Lilka obcięła sobie rzęsy zalotką i starsza siostra jej radziła, że jak nie chce doklejanych rzęs, to może zrobić sobie na magnes. I powiedziała, że nie wie jak to polsku, ale chyba to się nazywa gąsienica. No więc zapytałam (Łucję) jak to jest po angielsku i ona odpowiedziała, że caterpillar, na co młodsza siostra powiedziała, że nie zrobi sobie Collina. I to taki inside joke, ludzi, którzy znają podręczniki do angielskiego i wiedzą, że w klasach 1-3 bohaterem książek (których zresztą NIKT nie lubi) jest Collin the Caterpillar. Dziś wieczorem mam jeszcze spotkanie grupy z którą pracowałam stacjonarnie najczęściej, więc jadę do domu, przebieram się i ruszam z powrotem! Bardzo to był dobry, chociaż strasznie intensywny, okres!