Pojedliśmy, popływaliśmy i konkretnie wyspani wróciliśmy! Absolutnie cudowne są takie wyjazdy i bardzo się cieszę, że jedną z pozostałości po moim małżeństwie są wspaniali ludzie tworzący rodzinę Diabla. Dzień przed wyjazdem z domu doszła nam dodatkowa atrakcja: Bibs rozwaliła sobie w piątek łapę i gdy wieczorem wróciłam psa miała problemy z chodzeniem… Czekanie aż otworzą weta w sobotę rano sensu nie miało, bo spływ zaczynał się po 10-tej, a trzeba było jeszcze dotrzeć na miejsce. Zapakowaliśmy więc wszyscy do auta i tych leśno-kurpiowskich klimatach pies się zregenerował. Cały czas jak jej się przypomni to trochę kuleje, ale pocięta poducha właściwie się zagoiła. A trasę spływu mieliśmy konkretną, bo 10 km!!! Jest to najdłuższy odcinek jaki kiedykolwiek płynęliśmy i Pisa, na której startowaliśmy jest rzeką głęboką i meandrującą. Na dodatek wpadaliśmy do Narwi i był taki moment, gdzie rzeki się krzyżowały i nurt był wsteczny, bo Narwia jest dużo większa i wpychała się w koryto mniejszej odnogi. Za to później, płynięcie Narwią przypominało jezioro. Nurt był na tyle leniwy, że w sumie to wszyscy mieli wątpliwość, w którą stronę teraz płynąć. Ja byłam Lilą, Łucja była z Mieszkiem, wszyscy potem pojechaliśmy na pizzę, a dziś rano jeszcze wpadliśmy do skansenu w Nowogrodzie!
Trochę nas wszystko boli, Łucja krzyczała na tym spływie, że ona jest z MIASTA i ona NIE potrafi i ma DOŚĆ a Mieszko marudził, że mu się porobiły odciski na dłoniach. Baa, od tego świeżego powietrza spaliśmy w nocy ponad 9 godzin i później jeszcze w aucie towarzystwo mi posnęło! TU roleczka, a niżej foteczki. Widać tam dom letniskowy kuzyna Diabla, w którym mieszkaliśmy i wszystko w nim mi się bardzo podoba! I piec kaflowy, i dywaniki na ścianach, i wycinanki i drewniane figurki. W okolicy są piękne lasy, konie i rzeka. Śmiesznie było jak płynęliśmy i na brzegu stały krowy. Wszyscy do krów oczywiście MUCZELIŚMY a później Lila to mi skomentowała, że one TAK patrzyły na nas myśląc: O, nowy gatunek. Idiota. 😀 No ale od takiej ekscytacji przyrodą, to NATURALNIE, że odwala!






