dynamicznie

  • Zerwałam z „grupą klasową”. – zakomunikowała Łucja. „Grupa klasowa” to robocza nazwa jej nowego crusha z którym cały czas pisała i na pytanie z kim pisze odpowiadała, że „z grupą klasową”.
  • No ok. Ciekawa jestem jak to zrobiłaś? Zablokowałaś? – to była znajomość internetowa i komunikacja przebiegała przez komunikatory.
  • Nie. Powiedziałam, że myślałam, że jestem over poprzedni związek, ale się myliłam.
  • Ja bym zablokowała- mruknęła Lila.
  • No właśnie ja zakładałam, że zablokowałaś! Bo takie bardzo w stylu Waszego pokolenia!

Wczoraj wieczorem dwóch Hindusów, nie mówiących (zgodnie z przewidywaniem) po polsku, przywiozło mi regalik. Postawili w rogu, pochylili się w pół składając ręce do Namaste i pojechali. Urocze 😻 Uwielbiam takie sytuacje! Regał się zagęszcza i to dobry moment, bo od razu robię czystki w księgozbiorze, a książki które wypadają odwiozę jutro do biblioteki!

🌸🌸🌸

Miałam dziś uczennicę, która pokazywała mi swojego węża. Panna siedziała w bluzie, ale jak go podniosła, to rękawki podsunęły się jej go góry i zobaczyłam, że ma całe nadgarstki pocięte. Były stare nacięcia, czyli to nic nowego, ale były też takie bardzo świeże. Poprowadziłam spotkanie do końca, ale sytuację zgłosiłam. Oj, mają niektórzy rodzice niezły bigos. Przy takich atrakcjach kolejne badanie słuchu u Lilki, które mam za chwile (teraz siedzę w aucie pod przychodnią), to naprawdę nic!

approved by Miaustra 🐱