🏜Jak by tu zapamiętać wszystkie szczegóły?

  • Czytałam kiedyś o gościu, który robił zdjęcia wszystkim pokojom hotelowym, w których był. I wydało mi się to wtedy genialne, bo nigdy nie pamiętasz pokoi. Pamiętam pokój w Rzymie z Łucją, ale Lila nie pamiętam ten z Tobą. – wracaliśmy od dziadków, chwilę wcześniej, przez jezdnię powoli przeszedł wielki łoś, więc jechaliśmy wolno.
  • Ja pamiętam.
  • To z Tobą suszyłam na kuchence buty? Nie. To było z Łucją… Pamiętam tylko recepcjonistę z Tobą, bo był zjawiskowy. Ale totalnie nie pamiętam pokoju z Mieszkiem.
  • Ja też nie.
  • Jak to nie pamiętacie? – włączył się młody.- Przez okno było widać drzewko z pomarańczami, wychodziło się z piwnicy, a obok był był MacDonald.
  • A dobra, pamiętam! To był fajny pokój. Może nawet najfajniejszy! Wszystkie rzymskie pokoje były extra.
  • Chciałabym zapomnieć nocleg w Abu Dhabi.
  • Ja też Lila. Ale nigdy go nie zapomnimy. Pamiętam też nocleg na Śląsku w schronisku i na Podlasiu z dziadkami.
  • Tam była strasznie krzywa podłoga! Wszystkie noclegi z Uzbekistanu i z Azerbejdżanu też pamiętam dobrze. Ale nie pamiętam pierwszego Berlina.
  • To był wschodni Berlin. Wchodziło się przez taką bramę i sufit był tak wysoko. Nieważne. Ostatnio trafiłam na osobę, która tak często zmienia pokoje, że jak wchodzi do nowego pokoju to ustawia sobie buty czubkiem w stronę windy, żeby wiedzieć w którą stronę rano iść. To jest niezły patent. Zresztą my te noclegi wybieramy na tyle specyficzne, że chyba łatwo je zapamiętać.
  • Pamiętam ten Berlin! Tam było graffiti na ścianach. Zresztą po co nam zdjęcia, skoro mamy historię na bookingu 🙂
  • To prawda, Lila!

🏜🏜🏜

Nie wiem gdzie teraz młodzi są, ale znowu płynęli. Zapytałam czy to takie wielkie płaszczki i panna Ł odpisała, że wielkie płaszczki i wielkie żółwie.