Chill&Cormoran

Walentynki! Dziś trzy MOJE ukochane Walentynki bawią na austriackich stokach (tu możecie zobaczyć minutowy filmik, chociaż uprzedzam, że jutube wrzucił mi to na shortsy i strasznie ściął jakość), a ja świętowałam z uczniami. Czyli sympatycznie! Najbardziej uczuciowym elementem naszego zestawu jest chyba Łucja, której rozterki miłosne angażują całą rodzinę (panna chyba znowu się zakochała i co gorsza nie w Matim)… Daleka jestem od najbardziej z toksycznych fraz, że „każdy ma prawo do popełniania własnych błędów”, bo któż wie, co tak naprawdę okaże się błędem, ale mamę Matiego uwielbiałam, a on był przecież był jak moje czwarte dziecko. Emocje są u nas ZAWSZE i jak będę wiedzieć coś więcej to Wam zdradzę!

💚🩷🩵💜

Walentynkowe plany? Kupiłam dziś w hurtowni zapasy wód mineralnych na nadchodzące dwa tygodnie i przy okazji, walentynkowo, wrzuciłam sobie do koszyka krewetki! Wyszły mi tak dobre jak nigdy wcześniej (dodałam utarty korzeń pietruszki, bo mam go dużo), a zaraz rozstawię sobie deseczkę do prasowania i polecę z kolejnym odcinkiem mojego serialu! Zadbałam też o ptaki, bo sypnęło śniegiem, a ja mam zrobione zapasy ziarna dla ptactwa! Odgarnęłam szuflą przestrzeń na ptasi bufet, a jak wróciłam ze spaceru z Bibs, to po śladach było widać, że się żywiołowo goszczono!