ferie ❄️

  • Którą grupę byś wybrał? Ja fizycznej bym na pewno nie wzięła. Myślę, że największe szanse miałabym w mentalnej – oglądaliśmy z młodym Mr Beasta i jego show z rozdawaniem pieniędzy. Młody to wyczaił i CHCIAŁ oglądać ze mną.
  • Ja też bym wybrał mentalną. Jeszcze to losowe może być niezłe, ale nie wziąłbym sportowego na pewno.
  • Słuchaj, tak z innej beczki. Na ten Erasmus to musisz jakiś prezent zabrać dla tej rodziny, która będzie Cię gościła. Myślę, że jedzenie będzie najbezpieczniejsze. Ptasie mleczko, delicje, słoik z powidłami z róż. Jak uważasz?
  • Wezmę piwo.
  • Ale zabawne. Alkoholu na pewno nie weźmiesz.

Zaczynamy ten trudny okres, kiedy dzieci mają labę, a ja jej NIE mam. Łucja wraca w sobotę, potem smarki zaczynają turę z tatą, ale do tego czasu ja próbuję udawać, że nic mi nie przeszkadza. Młodego dziś ogarnęła akcja CZYN i sprząta w pokoju, co oznacza, że co chwila przyłazi z pytaniem o COŚ. Niżej Lila ze świeżym chlebem. I tu taka ciekawostka. Zdjęcie po lewej było zrobione półtora roku temu i moim zdaniem wtedy TEN sam bochen chleba był większy.