Vanillas in escape room

Mieliśmy pewne zamieszanie z „koleżeńską edycją” urodzin… W planie a) miała być wyprawa do kina na najnowsze Minionki. Ale te najnowsze Minionki to krótkimetraż puszczany PRZED kreskówką. ODKRYCIE tego zajęło nam chwilę czasu. No qrcze, miało być w kinach od piątego… Ale dlaczego tego nigdzie nie ma, za to jak zaczynasz szukać wywala jakiś film dla dzieci? A to po prostu taki duet. Został więc wybrany wariant UBIGŁOROCZNY, czyli powtórka w Escape Roomie. Tym razem chłopcy, którzy NA RAZIE są słodkimi i uroczymi Vanillas (tu sobie możecie sprawdzić co tzn), wcielili się w rolę brytyjskich agentów, którzy muszą obronić skarb faraona przed faszystami. Gra była trudniejsza niż rok temu i podobała im się BARDZO. W rankingu gier escape-roomowych ta gra jest dość wysoko, ale NIE zdecydowaliśmy się rok temu na nią, bo mistrz gry mówiła, że może być za trudne na 1-szy raz, dla dwunastolatków. Za to zaawansowana ekipa trzynastolatków dała sobie radę! Do tego stopnia, że za rok chcą KOLEJNE zadanie! Torcika NIE było (bo oni niesłodyczowi), za to zawiozłam ich później do China Town, na bubble tea!

tutaj słuchają jak Mistrz Gry wykłada im ICH zadanie. Później na monitorach pilnowała czy ich tok myślenia doprowadzi do rozwiązania zagadki!
miałam rozładowany telefon i absolutnie każde zdjęcie, które zrobiłam im po queście jest ROZMAZANE
a tu już czekają na odbiór bubbla