
Miesiąc temu gdy zabrałam do pracy Lilkę, panna zawiesiła mi nad biurkiem kartkę z napisem „SMILE”. No i kartka CAŁY czas tam wisi! Dziś za to zabrałam ze sobą Łucję, bo KASZLE i zaproponowałam jej zrobienie sobie DNIA wolnego od szkoły. Po prostu PADA🌧, a ona ten okres świąteczno-noworoczny spędziła na randkach, gdzie mokra i wychłodzona mi się zwyczajnie przeziębiła 🤧. Przydała mi się, gdyż poszła do jednego sklepu gdzie zgodnie z info na ich stronie miały być przecenione spodnie (bojówki dla Lilki). Tak konkretnie, o 70%, więc on-line już nie dostępne… I były! Ja w tym czasie zrobiłam podsumowanie roku na szafie, porobiłam coś tam innego, a później w nagrodę kupiłam Łucji watę cukrową! O tę watę była awantura, bo WTEDY, gdy pojechałam do roboty z Lilką, to Lilce kupiłam i beztrosko nie zataiłam tego 😱.



