- Mamo, może z okazji świąt posprzątasz w aucie?
- Jaki świetny pomysł Łucja! A może Ty posprzątasz? To kubki po TWOICH kawusiach są wszędzie.
LECZ stanęliśmy na szlabanie, który opadł na dłuuugie minuty, więc ZBIOROWO posprzątaliśmy w aucie! A jechaliśmy do dziadków, bo okazuje się, że u dziadków BYŁ Mikołaj i coś tam dla wnuków zostawił! Dostało towarzystwo po książce i sweterku świątecznym (wszyscy lubią, wszyscy noszą), nakarmiono nas i zjedliśmy również ciasto, które przywieźliśmy MY. Jak wracam z biegania, to w jednej piekarni sprzedają takie orkiszowe cudo z miodem i TYM razem wzięłam DWA. Pierwsze zjedliśmy jeszcze w domu (na śniadanie), no a drugim podzieliśmy się z dziadkami! 🙂
<><>
Pokażę Wam fotkę od Diabla z Hamburga. On szedł na jakieś spotkanie i wszędzie – NAWET w tej niegrzecznej dzielnicy miasta, dekoracje JUŻ są świąteczne! 😀

