A na grudzień LAMPA [praktycznie identyczna jak poprzednia]

Do kompletu katastrof doszła zepsuta klamka w aucie. NIE będę się tym martwić, bo to trzecia zima, kiedy się psuje i latem jakoś magicznie się naprawia. Teraz trzeba tylko pamiętać, żeby zamykając drzwi nie odstawała bo inaczej się NIE zamkną. Oraz sąsiad, który ma trzech uroczych synów napisał mi, że mi żarówka sie przepaliła. PEWNEGO razu to naprawię!

Za to mam już lampę! Był z nią duży problem bo wszędzie teraz są takie na trzech nogach, lub metalowym słupku. A ja ani nie chciałam metalu w sypialni, ani trzech nóg, bo ja koło łóżka mam stosiki książek i by mi to przeszkadzało… I Lila znalazła mi gdzie TAKIE są i mam. Nie jest idealna, bo to jakiś jasny jesion, a ja w sypialni mam ciemne meble, LECZ latem w ogródku pokryję ją jakimś woskim lub bejcą.

  • Mamo, musimy pomyśleć o tym prezencie na Mikołajki dla tego gościa, którego wylosowałam.
  • Wiesz Lila, że uważam szkolne Mikołajki za totalną bzdurę.
  • Wiem. Książka?
  • A co tego gościa interesuje? Wiemy coś o nim?
  • Nerd. Lubi historię. Ostatnio kupił sobie bluzę Supreme w jakimś dropie i sprzedał za 2x tyle.
  • Uuuuu, nieźle.
  • Jakbym miała NA taką bluzę też mogłabym tak zrobić.
  • ALE nie masz, lecz możesz mu dać w prezencie swój numer rachunku. Dasz mu możliwość czynienia dobra i uszczęśliwienia Ciebie 😀

Żarcik oczywiście, przekopaliśmy rankingi książek historycznych i zamówiłyśmy dla niego „Trzecią Rzeszę na haju”, czyli historię o narkotykach w faszystowskich Niemczech. Sama chętnie bym to przeczytała!