- Lila, i jak? – zapytała siostrę Łucja.
- Strasznie tępa dzida z tej Jagny.
- U nas chłopaki się śmiały później, że Antek to taki klasyczny sigma. Dzieci, żona i romans na boku.
- Mógł ją chociaż uprzedzić co knują. To mogła by się schować!
OBIE panny były dziś na Chłopach. Przez chwilę nawet się zastanawiały czy nie wylądują w tym samym kinie, ale ich szkoły były w różnych. Natomiast każde pokolenie załapuje się na ekranizację swojego „Pana Tadeusza” i u nich będą to chyba Chłopi! W kinach, na seansach do-południowych, pozajmowane są całe sale!
Ja tymczasem ogarnęłam temat auta. Rano miałam odczulanie, a potem pojechałam prosto do warsztatu. Miła pani zapytała mnie, na ILE dni zostawiam im auto, lecz odpowiedziałam, że mogę TYLKO na dziś! I byłam po nie CHWILĘ przed zamknięciem. Oleje i filtry mam świeże, opony wymienione, a klocki i tarcze wytrzymają do wiosny. W robocie zamieszanie, bo DZIŚ wysłałam meila do 20 tysięcy osób (takie miałam zadanie)! Oczywiście, że zrobiłam w nim błąd, ale i tak jestem podekscytowana. CO jeszcze??! Rano spadła mi pokrywka od mojej ulubionej maselniczki, lecz się NIE zbiła, za to jak znosiłam ze strychu karton z gadżetami, to od dołu mi się otworzył i wszystko się wysypało. Potłukły się kubeczki i ceramiczne dyńki… Równowaga? Jutro przed mną wielkie sprzątanie, bo będą goście! 🙂 Jednego JUŻ Łucja zaprosiła…


