-usłyszałam jakiś głos ze schodów…
Mają podobne te głosy, więc nie wiedziałam KTÓRE to, lecz po chwili zobaczyłam Mieszka.
- Zastanawiałam się kto to jest MNĄ? A to Ty, Misiu! Co też te Twoje wredne siostry zrobiły?
- Muszę się iść kąpać i odrobić lekcje. Wszystko na raz!
- Straszne!
Czasem wszystko się kumuluje i człowiek się boi, że coś zawalił. To do ogarnięcia, to, a czy tamto nie było na wczoraj? Jest taki gość na Insta, którego lubię, bo zawsze mi się wyświetli w dobrym momencie. On mówi o różnicach w kulturze pracy pomiędzy Europą a Ameryką. Więc pamiętajcie, że MY, tu- w Europie, dbamy o higienę pracy i czasem nie warto po nocach nadganiać 🙂
Wtorek to rynek i warzywny obiad. Nie wiem po co tyle smakołyków nakupowałam, bo panny okazuje się pojechały sobie na lanczyk, Mieszko ma dziś wyprawę klasową do kina i będzie po 19-stej… Chyba SAMA sobie jakąś ucztę zrobię? Zacznę od orzechów!

