Weekend fanów Anime

Od 25 godzin trwa impreza, na którą Mieszko szykował się od roku (!!!). Wczoraj koło południa odebraliśmy akredytację (bo bilety kupowane były jeszcze w zimie), a dziś rano odwiozłam go tam, RAZEM z jego kumplami. Event był dedykowany fanom kultury japońskiej i anime, a sam konwent trwa non-stop od piątku do niedzielnego południa. Mnóstwo tam cospleyowców, ale samo wydarzenie jest dużo bardziej kameralne i hermetyczne niż taki Pyrkon. Są tam głównie poprzebierane dzieciaki, morze sal z grami, mnóstwo wykładów i różnych paneli, są punkty z japońskim jedzeniem i bezpłatna woda (oraz bezpłatne zupki instant z Azji). Wszystko rozgrywa się w dwóch budynkach (jeden jest czteropiętrowy i akcja jest na każdym piętrze). Są konkursy rozgrywane przez Kahoota, w którym jednocześnie bierze udział ponad setka uczestników, a na całym terenie jest bezwględny zakaz spożywania alkoholu oraz palenia czegokolwiek łącznie z vape-ami. Strój zamawialiśmy w marcu, lecz młody DZIŚ rano stwierdził, że NIE zakłada peruki (która była najdroższym elementem!!!). Dzięki niej uzyskał by te anime proporcje z wielką głową i drobnym tułowiem (jego postać to był Killua Zoldyck – wyżej macie rysunek JAK miał wyglądać). Trudno, i tak bawił się dobrze, ALE co mnie cieszy najbardziej wziął udział w kilku wykładach (np. o historii toalet, gdzie jak się domyślacie było przemycone również sporo faktów z historii samej Japonii). Inne wykłady, którymi był zainteresowany to Impact Genshina, czyli przyszłość gier online/Epicki konkurs o Genhinie/Ta BL-ka jest fajna, czyli co czytają Japonki/Przegląd najbardziej szalonych anime/i coś tam jeszcze. Chłopaki spędziły tam cały dzień – właśnie przywiózł ich tata jednego z kolegów, no i mam nadzieje, że za rok znowu go tam wypchnę! 🙂

u góry macie fotkę jaką cyknęłam chłopakom, gdy rano ich odwiozłam. Mieszko jest po prawej, przy płocie, obok niego jest kumpel w stroju karateki, a z tyłu drugi kumpel w stroju jakiejś konkretnej postaci (nie wiem JAKIEJ) 🙂