Wulgarne zdjęcie kota OD DOŁU

Poznałam na tej integracji niezwykłą babeczkę. Poznałam dużo fajnych ludzi, ale TA była niesamowita. I powiedziała fajną rzecz… Że nauczyciel to zawód władzy. I że musimy to czuć, że ludzie przy nas się spinają i tworzymy pewien autorytet. Dokładnie tak. Może nie tak jak policja, ale jak dawno temu rozsypały mi się karty lojalnościowe na stacji benzynowej, a na górze wylądowała legitymacja nauczycielska, to sprzedawczyni naprawdę się spięła 🙂

Wczoraj dużo się działo rzeczy TRUDNYCH, za to dziś mam dzień SUKCESÓW. Złożyłyśmy z Łucją papiery i może nawet się uda gdzieś tam pannę wcisnąć, chociaż musi jakieś testy rozwiązać; naprawiłam (jestem GENIALNA) moją drukarkę i marka brother to najlepsze i najprzyjemniejsze maszyny drukujące na świecie oraz mam pewien zawodowy sukces! Poza tym miałam lekcję hiszpańskiego, co to go nie używałam od lat chyba 19-stu (?) i wiecie, że COŚ tam pamiętam? Łucję mam w domu, bo Mati z mamą pojechali do PARYŻA! Bardzo to miłe, że zrobili sobie taką wycieczkę matka+syn i będę się upierać, że jak się ma dzieci, to można je dożywotnio, rokrocznie, angażować w wycieczkę z rodzicem! Wczoraj zrobiłam spring-rollsy, ale nikt oprócz mnie nie chciał ich jeść, bo postanowiłam dodać sos z tamandrynowca i były KWAŚNE, za to dziś może zrobię LENIWE??

<>

  • Dziewczyny, opowiedzieć Wam jakiego macie genialnego brata?
  • NIE.
  • Otóż, chciałam na nim zastosować technikę manipulacji, bo jak wiecie manipulacja jest dobra i pozwala uniknąć konfliktów. Warto tylko wiedzieć, kiedy się jest manipulowanym…
  • NIE interesuje NAS to. Ani mnie, ani Lilę.
  • I dałam mu klasyczny wybór. Coś czego nie wybierze na pewno i coś co chcę żeby zrobił. Czy wybiera ścieranie kurzy u siebie w pokoju czy spacer z Bibi? I on odpowiedział, że NIC! Oparł się manipulacji!
  • A nie przyszło Ci do głowy, że może po prostu jest leniwy??