Marceli, zejdź, bo zaraz przyjadą śmieciarze i Cię zabiorą!

-usłyszałam w piątek jak sąsiadka rozmawia z kotem

Sąsiadka była taka dalsza i nawet nie wiedziałam, że ma kota, który nie dość, że piękny, to o pięknym imieniu! Podeszłam zaciekawiona i chwilę pogadałyśmy. Okazało się, że kot wskakuje na wysokie pojazdy (siedział na szopie z narzędziami) i co przyjeżdża np. ciężarówka, dajmy na to, z czyjąś pralką, to on zadamawia się na jej dachu! Gadałyśmy, ona go wabiła używając racjonalnych argumentów („Nie wezwę znowu strażaków do Ciebie!”), ale on robił tylko dzikie figury bokiem… Na szczęście zainteresował się MNĄ i jakaś go z tej szopy ściągnęłyśmy!

Niezła była ostatnio rolka(tu jak ktoś chce) o gościu, który miał kontakt ze strażakami. Zaczyna wypowiedź od tego, że nie wiedział o co chodziło z tą kobiecą fascynacją tymi ludźmi, ale miał PEWNĄ sytuację… Otóż trafił na próbny alarm, gdzie zgodził się być ofiarą. Wczuł się (pewnie wpuścili trochę sztucznego dymu, więc łatwo było o nastrój) i w tym momencie na salę wparowali wielcy goście w pełnych strojach. Jeden nawiązał z nim kontakt wzrokowy, złapał go i powiedział: Wrócę po Ciebie. Wszystko będzie dobrze! Aaaaa!!!! No i gość puentuje to, że wchodząc na salę był 100% straight, ale TERAZ to już sam nie wie!

I powiem Wam, że w NASZEJ okolicy mamy dziś PIKNIK ze strażakami!!! Lecz nie jedziemy, bo mamy imprezę, na którą się już powoli zbieramy! 🙂 Za to pojechałyśmy RANO z Łucją do Lilki i tu macie kolejną roleczkę. Niżej fotka azaliowego krzewu z wczoraj!