- Łucja, gdybyś się mogła przenieść o 10 lat do tyłu i coś powiedzieć siedmioletniej sobie, co by to było?
- Siema.
- Ale może chciałabyś powiedzieć, że jak urośniesz to będziesz ładna.
- Już wtedy byłam ładna. To było oczywiste.
- To może coś o kręgosłupie i ćwiczeniach?
- Powiedziałabym, że ma ćwiczyć i nosić gorset, bo nikt tego nie dopilnuje.
- Bo on mi się nieludzki wydawał!
- Wiem, wiem. Kocham. Żartuję.
- No dobrze, a w takim razie jak myślisz co 27 letnia, albo 30 letnia, Łucja powiedziała by sobie?
- Żebym ćwiczyła, ale olałabym ją, bo to jest strasznie męczące, o czym ONA na pewno zapomniała!
🙂 Panna dziś pojechała na randkę, ma wrócić GDY jeszcze będzie jasno, a my tutaj robimy te nasze zwyczajne rzeczy. Do szału mnie doprowadza ta eksplozja fauny wokół naszego domu. Wiem, że jeże i ptaki sama dokarmiam, więc to że brudzą wrzucam do segmentu: ZASŁUŻYŁAM, ale dlaczego inny zwierzyniec podejmuje próby wprowadzenia się??? Poddasze uszczelnione, ale ja słyszę jak one z drugiej strony, po tym karton-gipsie, biegają… Albo inne miejsce: przed drzwiami mamy taki wiatrołap i dziś rano jak otworzyłam drzwi, to od góry, od wewnętrznej strony sidingu przebiegło coś TAKIEGO, że ten plastik się aż ugiął!!!???! Miau popatrzyła na to czujnie, po czym przyniosła mysz. Ale to jakąś inną, bo od sąsiadów… Stwierdziłam zatem, że NIE walczę więcej. Dopóki nie podejmują próby przejścia na stronę użytkową, będę JE ignorować!
A tak wygląda moja praca. Siedziałam na strychu, ale tam był za słaby net, więc jestem na dole. Chwila przed egzaminem, zaczynają się dołączać, ale powinnam wszystkich wpuścić naraz, więc muszę zaczekać te 30 sekund, żeby móc kliknąć: Wpuść wszystkich!

