- LILA!!! Chodź na dół oglądać koronację!!
- Po co?
- Po jajco. Babcia dzwoniła, żebyście oglądali. I pyta się czy pamiętasz, że tam byłaś?
- Nie.
- MIESZKO!!! Chodź tu!!!
- Po co??
- Bo na Waszych oczach dzieje się historia. Pierwsza koronacja od 70 lat!
Ja, jakby nie było, obejrzałam całość. Razem z gadającymi głowami później. Mówią, że to będzie mądry król. Rozsądny, proekologiczny i bardzo inteligentny. Tabloidy nam siały w głowach o jego błędach, a równolegle on zrobił całą masę dobrych rzeczy. I o Harrym mówili, że głupi i wszyscy o nim po prostu zapomną.
Tak się wkręciłam w tej royalistystyczne rozważania, że do poduszki chwyciłam za „Pięć kobiet Kuby Rozpruwacza„. Kiedyś to już czytałam, ale książką była w walizce i zaginęła. A do przeczytania miałam jeszcze TYLKO jeden rozdział… No wiec przeczytałam go i doszłam do wniosku, że nie pamiętam poprzednich, więc CAŁOŚĆ przeczytałam PONOWNIE… I to jest bardzo dobra książka, choć strasznie niedbale napisana. Są błędy redaktorskie (końcówki się nie zgadzają) i błędy rzeczowe (pojawia się postać o imieniu Daniel i Ty nie wiesz kto to jest). Niemniej jednak na niedzielny obiad zabrałam do dziadków, żeby i Lutka sobie przeczytała!
A z dziadkami pojechaliśmy oglądać święcenie aut! Miał być zlot starych aut, na którym bywa, jako posiadacz, kumpel dziadka, a przy okazji odbywało się święcenie (o czym nie wiedzieliśmy). Mam niewiarygodnie brudne auto i NIE podjechałam (żałuję), ale impreza była niesamowita. My to trochę jak Rzymianie jesteśmy. Może nie wierzymy do końca, ale posążek sobie postawimy. Kolejka wysprzątanych i wypucowanych aut była na 2 godziny. Chwilę na to patrzyliśmy i było to fajne. Jechało np. takim starym niemieckim autem dwóch gości typu gangsta i oni TEŻ się poświęcili – jak to Krzycho powiedział: Oni żyją ryzykownie więc powinni. W autach były całe rodziny i atmosfera była cudowna. Btw. w wersji klasycznej święcenie aut powinno być ok 25 lipca (tu macie mini roleczkę).
<>
Łucja już wraca! Dziś w drodze do Berlina Diabli pokazał im zamek w Shwerin, a potem młodych zostawił. Coś sobie później zjedli i JADĄ!



A to już jedzenie i pociąg!


