za oknem śnieg, a w głowie wiosenne porządki?

  • Mateusz, wiem, że trochę mamy bałagan… – zaczęłam się tłumaczyć zięciowi…
  • No…
  • To nie ŁUCJA. To JA. Po prostu mieliśmy urwanie głowy. Ona NIE robi bałaganu. Jest LEPSZA.
  • Wiem. Opowiadała mi, że wczoraj sprzątała w biurku.
  • TAK. Rzeczywiście tak było. Więc jeżeli będzie mieć przestrzeń wielkości biurka to będzie tam porządek.

Na liście moich osobistych pragnień pojawił się preparat do czyszczenia fug… Pod koniec ubiegłego roku zaczęły mi wyrastać potrzeby związane ze sprzątaniem i NA RAZIE tak je sobie ze zdumieniem hoduję… Czy to już wiosna? Czy osiągnęłam TE lata, w których pokocham sprzątanie? W którymś momencie TEGO roku kupię WIĘC sobie mop ORAZ preparat do fug… Nawet tak już sobie wizualizuję jak to będzie pięknie gdy pewnego dnia użyję (przypomnę, że JESZCZE nie kupiłam!!! 🙂

Poniedziałek. Jutrzejszy dzień będzie strasznie zapchany, ale tak naprawdę do czwartku będzie gonitwa… Dziś jakby nie było się odczuliłam i przygotowałam na jedno jutrzejsze spotkanie. I ustawkę mam z Lilką, bo podjedziemy po zgrzewki małych wód do śniadaniówek. Panny przełożyły swój poniedziałkowy ramen na środę, bo wybierają się do pewnej kawiarni z japońskimi deserami, a TAM w poniedziałki zamknięte!

<>

Dwie fotki JESZCZE z wystawy. Na pierwszej jest hodowla kurczaków w domu. Polska, lata ’80-te. Taki kredens miała moja babcia i jestem w stanie wyobrazić sobie jaki nieznośny zapach był przy czymś takim… Lutka na to patrzyła i też mówiła, że w ten sposób ONE miały ciepło. Ja widzę również zagrożenie lisami, którego w domu nie było (w a kurniku już tak). Naprawdę mocne zdjęcie!

Za to niżej to papier toaletowy przewieszony przez wózek. Lilka się śmiała, że KTO tak przewlekał papier??? A ja jej powiedziałam, że po to jest dziurka w każdej rolce! Najlepsze, że Krzycho nie pamięta, żeby kiedyś tak nosił, bo przecież papier ZAWSZE był. Mama mi potem cichaczem mruknęła: Bo to JA kupowałam 😀 Ot, takie seniorów małżeńskie przepychanki! Inna sprawa, że wystawy naprawdę milowy krok zrobiły od tamtej pory. NIJAK nie przyciąga do środka, to co wisi w witrynie!