Zaczynamy Nowy Chiński Rok! Rok KRÓLIKA! Jeśli to Wasz rok, to musicie CAŁY rok mieć przy sobie COŚ czerwonego. Królik to takie milutkie zwierzę, lata królicze wzmacniają pokój i przyjaźń, może tak będzie i tym razem? Razem z dziadkami na tę okoliczność udaliśmy się do naszej ulubionej chińskiej knajpy. LECZ, zagapiłam się i za późno zadzwoniłam zaklepać stolik, a w TEN weekend rezerwacje były już zamknięte dwa tygodnie temu! ALE wcisnęli nas na 13-stą, teoretycznie PRZED otwarciem. Wszyscy już biegali, rozstawiali figurki królików, zmieniali obrusy na KRÓLICZE, na wielkich ekranach leciała bezpośrednia transmisja wielogodzinnego show z okazji Nowego Roku (taki Sylwester w Zakopane po chińsku) i w takiej właśnie atmosferze zjedliśmy obiad z okazji RÓWNIEŻ Dnia Babci! Na okrągłą obrotową tacę wjeżdżały smażone makarony, pieczona kaczka (Mieszko ją kocha), glony, wodorosty, miseczki ryżu, słomkowy kosz z pierożkami na parze oraz desery z ryżu i fasoli… Babcia od nas dostała błękitną bluzę na siłownię, bo ostatnio brzęczała, że przydałaby się jej… No i na odchodne, razem z ciasteczkami z wróżbą, dostaliśmy DWA plakaty na powieszenie w oknach NASZYCH domów. Takie przywołujące pomyślność na ROK długouchego. Powisieć muszą przez dwa tygodnie, bo tyle trwają obchody! 🙂





Zupełnie nieistotnie przyszło mi do głowy, że muszę utworzyć pudełko pt. Chiński Nowy Rok. Gdzieś przy tym remoncie mignęły mi specjalne chińskie noworoczne lampiony, ale NIE wiem gdzie to jest teraz. Jakieś tam fanty gdzieś więc są i technicznie rzecz biorąc można by je użyć… Jakby nie było, DZIŚ na wieczór zrobię tapiokę z liczi! 🙂
