Pada. Co to zima w ogóle? Sąsiad, który ma syna w wieku Łucji, na Boże Narodzenie chodził w krótkich spodenkach (obaj zresztą chodzili!). Nie to, że gdzieś dalej, ale a to auta, a to bramy, a to na szybki spacer z psem… Przeczytałam o doskonałym taborze kolejowym wprowadzanym w Finladii – skład ruszy od 2025 i będzie jeździł z Helsinek na północ (do grodu Mikołaja i dalej, do chcących zobaczyć zorzę polarną) i dziś czeka nas jeszcze kontrola ortopedyczna z Łucją.
Za to na wczorajsze garnki panna z nami pojechała! Chciała robić GLINANE serduszka, które pokryje różnokolorowym szkliwem (takie przyuważyła na pintereście)… Oczywiście to są już wielkie szykowania do Walentynek!



<><>
Pochwalę też pannę Ł., że ona naprawdę pracuje. Ma już na Teamsach lekcje, ma zapowiedziane sprawdziany, robi prace domowe i patrząc na to, ona rzeczywiście (gdyby nie aspekt społeczny) mogłaby uczyć się z domu.

