


Po odsunięciu gratów znalazłam TRZY punkty, którymi wchodzili „goście”. Wszystko zostało uszczelnione i ocieplone. Trafiłam na świetny produkt – piankę termiczną i zakres zastosowania takiego wynalazku jest szeroki. Na filmiku na yutoubie gość ocieplał metalowy garaż. Po prostu pokrywał taką pianką jak farbą tworząc warstwę ciepłą jak wełna mineralna. Na infolinii, w sklepie gdzie zamawiał polecili mi jeszcze specjalne nakładki i robota poszła szybko. Czas zastygania to 12-24 h i mam nadzieję, że dziś wieczorem CAŁE te dobro, to to je z wnęki wygarnęłam, wcisnę tam z powrotem! Wyżej before&after. Wiem, że to nie jest finezja i subtelność, ale TAK właśnie miało to wyglądać. I tak, że jak żeśmy to uszczelnili, to od razu zrobiło się tam ciepło, a nawet duszno. Ja wiem, że dziś NIE jest zimno, ale efekt zdecydowanie jest! Teraz TYLKO muszę to wszystko… WEPCHĄĆ:

ZA TO już to ZROBIĘ to obejrzę sobie KAWAŁEK kolejnego odcinka Jacka Ryana! Zaczęliśmy na Sylwestra, bo wszystko oprócz Amazona mieliło (ja nawet Sylwestra z Dwójką nie mogłam o północy odpalić!). I wyobraźcie sobie, że serial spodobał się RÓWNIEŻ Łucji. Bohater też jest po operacji kręgosłupa, ma bliznę i gdzieś tam pojawia się rentgen jego pleców. Ale blizny NIE ma takiej pięknej jak Łucja 🙂 W planie a) proponowałam jej po zabiegu tatuaż, ale to wygląda TAK dobrze, że można dobrowolnie sobie taką kreskę z kropkami zrobić!
