-Peritheal, Amazon Prime, btw. te seriale TAM są rewelacyjne. Tekst mówi gość z dalszej przyszłości do dziewczyny z 2030 roku. BO tak jest. Ci, których kochamy, ci, którzy nam są bliscy, otrzymują od nas największe uderzenie złośliwości. Co więcej, jeśli kogoś NIE znamy dobrze, jeśli kogoś nie „czujemy”, to z nim sobie na takie „dowalanie” nie pozwolimy.
Co kilka lat (10?) powstaje film lub serial o seryjnych mordercach, którym kibicujemy. To bardzo trudne: stworzenie postaci, którą widz polubi wiedząc, że popełnia ono zło. Czasem jak w „Urodzonych Mordercach”, bohaterów łączy uczucie, a to zawsze sprawia, że patrzymy na nich łagodniej. Czasem lubimy tę osobę, która stworzyła sobie własny kodeks, jak w „Dexterze”. „Do ostatniej kości” jest świetny. Wszystko w tym filmie jest dograne. Timothy jest doskonały. Gdyby był gruby, to byśmy mu tego co robi nie wybaczyli. I ta dziewczyna, która tak idealnie pasuje… Mało tego, bohaterowie nie robią głupot. Czasem jak coś oglądasz, niemalże krzyczysz: NIE rób tego, NIE idź tam, a ona takich błędów nie popełnia. Jak coś jej nie pasuje to mówi: Nie wiem dlaczego, ale ci nie ufam. Nie pojadę z Tobą. Film jest ciężki, ale wyszłyśmy z Lilką i całą drogę do domu miałyśmy o czym rozmawiać!
A dziś do dziadków pojechaliśmy z KREMÓWKAMI. Znaleźliśmy miejsce, gdzie robią takie, że chyba w Wadowicach takich nie ma 🙂 W naszej cukierni robią dobre, ale TE są wybitne! Niedzielnie mam więc do Was przesłanie: żebyśmy sobie MNIEJ dogryzali (w przenośni oczywiście, nie dosłownie 🙂

