Byłam dziś rano u okulisty! Cały czas okazuje się, że WIDZĘ, chociaż wkurza mnie bo nie jest tak idealnie jak było! Jakby nie było, przede mną kolejny rok BEZ okularów, chociaż ze względu na problemy z oczami Krzycha, nie powinnam wydłużać tych okresów pomiędzy wizytami – no ale ostatni rok to ogólnie były obsuwy czasowe wszystkiego. Przy okazji odebrałam wyniki cytologii robionej we wrześniu, które TEŻ są okej.
Najbliższy miesiąc to przygotowania do operacji Łucji, kilka dość dużych urzędowych spraw i mam nadzieję początek większej zmiany zawodowej. 25-go listopada jest Black Friday, ale zakupy do świąt pewnie będę robić wcześniej. W ogólnym zarysie będą to pewnie ubrania (bo po dwóch latach posuchy postcovidowej nareszcie zaczęły się podobać).
<>
Opowiem Wam o niedzieli. Tak jak pisałam, na chwile wpadł Diabli i pojechaliśmy na groby. Szliśmy potem długo na kawę. Jemu się chciało i mi, no a że sezon na Spice Pump Latte w pełni, to i panny były chętne. One TEŻ wygooglały, że idąc gdzieś tam, dojdziemy do NIEZŁEJ kawy. Więc szliśmy i szliśmy, a gdy doszliśmy, to okazało się, że w niedziele NIEHANDLOWE mają zamknięte. I było by to bez sensu, gdyby nie to, że Diabli wymyślił: O, hulajnogi elektryczne! Pojeździmy! TO było przerażając, baa jeżeli myślałam, że CHCĘ kupić dzieciakom TAKĄ zabawkę, to JUŻ nie chcę. Niemniej jednak było RÓWNIEŻ całkiem śmiesznie, a mi się przypomniało, jak chodziłam z 7-letnią Lilką na terapię sensoryczną (bo panna się wszystkiego bała i nie czuła swojego ciała) i psycholog mówiła, po CO jest drugi rodzic. My już nie byliśmy razem, ale ona to podkreślała w kontekście, że ojciec musi się pojawiać. Bo niesie ze sobą element ryzyka. Bo ojciec to na ogół opiekun nieodpowiedzialny i w ten sposób zapewnia równowagę rozwojową.
Pokażę Wam rolkę jednej dziewczyny, którą obserwuję na Insta. Ona jest prezenterem, jest bardzo aktywna, zabawna oraz pozytywna. Btw. Piliście już Spice Latte tej jesieni? Tylko jedną? Eeee, mało!
