
Ale się wczoraj działo! Patrzyłam na te relację tańczących do Eryka Prydza, obejrzałam cudowny strój Basi Stareckiej i zbombardowałam tymi wszystkim wiadomościami Łucję. Także tak… Za rok NIE przegapimy!
<>
Straszne te upały. Pies nie ma siły chodzić na spacery, przycięłam kilka gałęzi w ogródku i wycięłam pół krzaka sąsiadki, co to wystaje na moją stronę i rysuje mi auto. Dotarliśmy też na obiad do dziadków, zasilając ich w kolejne serniczki. Mieszko przeszedł się po ogródku dziadków i zrobił morze zdjęć, gdzie w plener powklejał pokemony. Po co? Nie wiem 🙂

