Z niczym nie należy przesadzać. Także z szczerością.

-„Dom Sióstr”, mój nowy audiobook w aucie… Trochę się bałam, gdy przeczytałam, że to AŻ 22 godziny słuchania, ale słucha się tego BARDZO dobrze!

Wszyscy szczepią dzieci. U Lilki w klasie terminy mają już na jutro, choć kilkoro przełożyło na weekend. No i ja też OBIE panny zaszczepię, tylko NIE teraz, lecz w lipcu. Dlaczego dopiero wtedy? Bo a) Lilka jest ciągu poprawek z każdego chyba przedmiotu i NIE chcę jej urywać z lekcji b) panny obie mają alergię i niech im to trochę przejdzie c) Łucji teraz nie ma, a niech będą obie naraz, żebym miała mniej jeżdżenia. Btw. dziś moja alergolog powiedziała, żeby dawać Lilce tabletki. Bo one szybko się wypłukują z organizmu, a objawy alergii są bardzo męczące dla organizmu. True.

Poniedziałek. NOWY tydzień… Przed nami jeszcze wizyta u laryngologa z Lilką, zebranie w szkole i mnóstwo sprawdzianów. Jeden Lilka ma przed lekcjami w środę i to będzie kosmos, żeby ją obudzić JESZCZE wcześniej. Zamówiłam z alika ostatnie przedmioty, które może dojdą przed 1-szym lipca, bo nie wiadomo co to będzie po tym terminie i ostatnie zamówione to: naklejki z molongiem, które noszę do szkoły oraz rewelacyjny krem do oczyszczania skóry nosa, który zużywają moje nastolatki (już zużyły ze trzy opakowania)… Jutro rano jadę na rynek, na sobotę udało mi się ustawić warsztaty rękodzielnicze STACJONARNE dla obojga dzieci, a do kina z moją szkołą idę DOPIERO w przyszłym tygodniu… Lilka: