-Jest na HBO świetny dokument- „Zbrodnia Stulecia”. Parę osób już nim zachwyciło, więc ponieważ NIE ma nic do oglądania, wczoraj zaczęłam i ja. O nadużywaniu syntetycznych opioidów. Niby bez fabuły, ale ogląda się to jak niezły film!
Pobiegałam, zawiozłam dziecku gluten (placek gruziński i drożdżówki), humus i coś tam NIEZDROWEGO, kupiłam po drodze truskawki i ambitnie chcę dziś zrobić SERNIK. Gdy byłam w piekarni wzięłam też dla siebie PÓŁ makowca, bo oglądanie tego filmu z MAKIEM jako bohaterem głównym, zrobiło mi strasznego SMAKA na tę substancję 🙂 Ostatnio tak miałam oglądając Fabrykę Czekolady, tylko, że wtedy mi się zachciało czekolady!
<><>
Książkownia! Łucja poskarżyła się babci w środę, że przeczytała JUŻ wszystkie posiadane książki (trzy ich było), więc pomyślałam, że kilka jej mogę zamówić. Sporo będzie książek w czerwcu, bo coś na wakacje musimy też dobrać… Byłam również w bibliotece – pożyczyłam trzy kolejne audiobooki z thrillerami, ale co WAŻNE: już jest otwarta (wcześniej podawało się książki przez okienko) i MOŻNA przynosić książki. Mamy ich KILKA, (tych nietrafionych), więc strasznie się z tego cieszę. Książki panna najstarsza wybrała sama. Ja chwilę błądziłam po forach i grupach i wysyłam jej linki i ona z TEGO kilka wybrała. Pierwsza partia to opowieść o świecie bez kobiet (Ruchomy Chaos – Na ostrzu noża); tęczowy hit tik-toka, który podobno znają wszystkie nastolatki (Red White Royal Blue); skomplikowana relacja bliźniaków w kontekście układ panujących w każdym rodzeństwie (Oddam Ci Słońce); trudna szkoła przetrwania 19-latki z bardzo trudnego startu (Życie Sus); wyłączenie muzułmanki po zamachu 11 września (pamiętamy, że winiono ich za to co się stało -> Gdyby Ocean nosił Twoje imię) i kolejna „modna książka”, której punktem wyjścia jest wiara i nastoletni bunt (Anonimowi Heretycy).

