Świętego Patryka, czyli dzień z koniczynką!

Być może zastanawiacie się JAK mi się śpi na NOWYM materacu, lecz moja odpowiedź brzmi, że jeszcze… nie bardzo wiem. BO, mam straszny tłok w łóżku… Noc w noc, mam jakiegoś kolejnego rezydenta, a WCZORAJ towarzystwo nie bardzo mogło dojść do porozumienia, KTO śpi z mamą i GDY wyszłam z wanny mocno spała w nim dwójka: Łucja i Mieszko. W tej sytuacji, JA poszłam spać do Mieszka….

ALE, ZDAJE się, że panna Ł. się wyspała – bo egzamin ośmioklasisty poszedł jej nieźle! CHYBA. Emocje były duże, dobrze, że wczoraj była na konsultacji w szkole (konsultacje ruszyły jakiś czas temu, LECZ nie chciała chodzić, gdyż NIKT fajny, na nie nie chodzi), bo przy okazji MUSIELIŚMY znaleźć buty zmienne. DZIŚ rano, wyszła jeszcze jedna nieoczekiwana akcja, bo dostałam esemes z mojej szkoły, że mamy kolejny przypadek potwierdzonego covida, więc cała placówka przechodzi od TERAZ na ZDALNE. Aż do wtorku. Bardzo mi to pasuje, normalnie bym wychodziła o siódmej, a tak wszystkie moje dzieci dostały śniadanie i mogłam ją SAMA wyszykować do szkoły!

Na egzaminie losowali miejsca i ZARAZ za nią, siedział ukochany, którego nie widziano od jesieni (ten co mu Walentynkę zrobiła). Crush przeżył „glow-up” (ma dłuższe włosy!!!), lecz z tych emocji niewiele napisał, ale polski to nie jest jego żywioł. Poza tym dziś DZIEŃ Św. Patryka i gdy puściłam uczniom jakieś takie relacje z obchodów z poprzednich lat, to aż mi się rzewnie zrobiło, jaki wspaniały i intensywny był kiedyś świat!!!

Wieczorem mam jeszcze zebranie na zoomie, później rehab z Łucją, ale podskoczyłyśmy JUŻ, we dwie, do sklepu i w bonusie zaprosiłam pannę na bubble tea 😀

Jedziemy autem i panna mówi:

  • Sprawdzę, bo wyniki powinny już być w necie… Egzaminy 22, NIE 21…
  • Już w sieci są wyniki na przyszły rok? Nieźle :))
  • Zamknięte mam dobrze… Przeczytam Ci takie coś filozoficzne co mieliśmy zrobić…