Najlepsze kampanie reklamowe jeśli chodzi o kobiety miał chyba Nike. I oni tam mówią, że żyj tak, ABY każdy dzień był Twoim świętem. Nie potrzebujesz osobnego dnia, żeby to obchodzić! True, ale skoro już dają, to bierzemy! Sprzedawcy tulipanów są raz po raz i nawet gdy zajrzałam do sklepu to w każdym męskim koszu, KWIATKI były. W żeńskich zresztą też. Ja kupiłam sobie żonkile, co i tak jest dużą rozrzutnością, biorąc pod uwagę to, co zrobi z nimi kocica w nocy… Mam też MYDEŁKO i krem do twarzy. Taki NAPRAWDĘ dobry. Zawsze jak kupowałam sobie dobry kosmetyk, to wybierałam wersje na noc, ale tym razem doszłam do wniosku, że tyle mam rytuałów przed snem (oczyszczanie, wody, sera i krem), że wezmę na DZIEŃ. Ach, jak na nowoczesną panią domu, wrzuciłam dziś do wózka płyn do czyszczenia o zapachu RED Tulips!
Gdybałyśmy z Lutką w weekend, że za DAWNYCH czasów, na Dzień Kobiet, zawsze dostawałyśmy na siłowni prezent. U babci stały tulipany w wielkim wazonie, u mnie był to jakiś błyszczyk lub lusterko. Podobnie jak ogromna kopiasta misa z pączkami na Tłusty Czwartek… Ech, niech nam otworzą te siłownie, to znowu damy się obdarowywać! Dziś prezent tylko w cukierni dostałam (babeczkę czekoladową!)…
Wiosnę celebruję już od tygodnia (nosząc sukienki), a z okazji naszego święta, podkreślę tylko, że LUBIĘ być kobietą i uważam, że mamy LEPIEJ! WSZYSTKIEGO NAM NAJLEPSZEGO, babeczki! 😀

