-Morvan i „Kongo Requiem”. „Lontano” było świetne, ale druga część dziejów rodu Morvanów i chaosu czarnej Afryki jest równie doskonała! Miałam jakiś przesyt thrillerów, ale to ma taki klimat, że czyta się dobrze.

Na poranne bieganie po lesie założyłam KOLCE. Wszyscy je mieliśmy, bo z góry pada deszcz, a ziemia zamarźnięta! No zrobiła się ślizgawka! W radiu brzęczą o nadchodzących alertach powodziowych, hydrolodzy na tamach już w pełnej gotowości i powiem Wam, że z niezłym przytupem zaczyna się i ten rok! Za to przez tą nieustającą zimę wszyscy sobie folgują z dogadzaniem (btw. jak macie JESZCZE ochotę patrzeć na śnieg to film Arktyka z Mikkelsenem to mistrzostwo świata).
Piekarnia, gość przede mną, kiwając głowę w stronę ciastek za gablotą:
- I jeszcze poproszę o oponę.
- Tylko jedną? – zapytała przytomnie sprzedawczyni – Auto będzie krzywo jechać!
- Kiedy tylko jedna została!
- To Pan wyrówna pączkami!
- Ale one są bez dziurki….
- Zawsze można wygryźć!
- To Pani da jeszcze TRZY pączki!
🙂
