Mamo, jeszcze tylko osiem poziomów i będę mógł nam postawić w domu pokestopa.

-Mieszko. Cudowne, nie? BARDZO BRAKOWAŁO NAM pokestopa w domu…

Wywiozłam panny do dziadków. Byliśmy na obiedzie i zostawiłam tam dziewczyny. Idzie jakaś fala mrozów, ja będę całe dnie w szkole, Mieszko też, a one będą same w domu marznąć i próbować rozpalać kominek. Bez sensu. Przywiozę je w środę po mojej szkole. W czwartek Lilka ma psychologa, Łucja rehabilitację i muszą wrócić, ale do tego czasu skoro mają tylko e-lekcje, NIE muszą być w domu! Razem z nimi jest Bibi, a my z młodym i z kotem będziemy sobie tu urzędować.

<><>

  • Mamo, pokazać Ci nowe dzieło Bibi?
  • Nie, Lila.
  • To Ci pokażę. Zobacz! Ona sama to namalowała.
  • Łapą?
  • Nie! JĘZYKIEM!!! Położyłam farbę w kilku punktach na tekturce, przykryłam folią…
  • I posmarowałaś masłem orzechowym?
  • Tak!
  • Patent z Tik-Toka?
  • TAK!!!!