Powinien być czterodniowy tydzień pracy… Było by to z korzyścią dla wszystkich. Koniec z urywaniem się, bo ja coś tam muszę załatwić, czy wpadnę tylko na chwilę rano. To może być dzień stały (dla nauczycieli), albo ruchomy (dla urzędników). Nie można by tego kumulować tak, żeby ktoś mógł sobie zrobić półroczne wakacje, ale w obrębie konkretnego zakładu można by pewnie pozwolić na kumulację z całego miesiąca. Pojawiły by się pewnie próby obejścia przepisu, typu tworzenie osobnych umów na ten wolny dzień, ale jestem pewna, że wszyscy by na tym wygrali. Taki wolny dzień, nie taki, kiedy wracasz wcześniej, LECZ cały wolny, pozwala na mnóstwo rzeczy. Gdy masz dzieci, to jest na wagę złota, ale i bez nich, gdy masz DZIEŃ na tygodniu, możesz wpaść do urzędu, załatwić lekarza, posprzątać, zrobić duże zakupy, albo przygotować się do weekendu, który nawet pomimo pandemii pozostał dniem TOWARZYSKIM.
Ja mam wolny czwartek i te czwartki są ZAWALONE. Ale to jest zupełnie inaczej, kiedy dzwoni budzik (szósta) i mogę go wyłączyć ORAZ jeszcze chwilę pospać. Potem dzieci zaczęły lekcje, a ja poszłam z PSEM. Dziś świeci słońca i jak okiem sięgnąć topnieją bałwany. Wczoraj szłyśmy na spacer z Lilką i grupa takich większych nastolatków coś kleiła. Dziś patrzę, co tam ulepili, a to spółkujące BAŁWANY :)) Ona leży (i ma czym oddychać), a bałwan- ON stoi nad nią z przyrodzeniem rozmiarów legendarnych. Rzeźby w piasku! Znaczy się w śniegu! Ta zima zrobiła prezent wszystkim! Z Łucją szłam kilka dni temu i panna wzięła na spacer SANKI. Bo była już noc i ONA korzystając z tego, że na GÓRCE już nikogo nie ma, chciała SOBIE pozjeżdżać 🙂 Jakby nie było podjechałam dziś do pracowni protetycznej z gorsetem Łucji, bo nasza fizjoterapeutka chciała, żeby go przerobić. Przerobiliśmy i zobaczymy jak będzie teraz!
Przede mną sprzątanie (rano wymiatałam igły, ale bez odkurzacza się nie obejdzie) i zrobienie jakiegoś obiadu Ach, zrobiłam sobie wczoraj w nocy maseczkę – płachtę z tygryskiem i wysłałam fotkę Łucji:

Pamiętacie, że dziś DZIEŃ BABCI??? Pamiętajcie o życzeniach! My w weekend do dziadków jedziemy!






















