Projekt DOM w 2020

Dom mam rozgrzebany, bo tapetujemy pokój Mieszka, ale bardzo się z TEGO cieszę, bo tak naprawdę to był bardzo mizerny rok, jeśli chodzi o domowe inwestycje. Nawet były plany: mam wybraną kanapę i regał, ale sklepy, a to były zamknięte, a to z limitem osób i z kolejkami przed wejściem, a to z większym limitem, ale z tłumem ludzi w środku. Więc nie było jak do tego sklepu dotrzeć…

Najważniejszą sprawą były łazienki. MAM naprawione spłuczki, wymieniony jeden sedes i to tak mnie zainspirowało, że doszły też nowe dywaniki, śmietniczek i koszyczki na szpargały łazienkowe. Niby nic, ale bardzo mi się teraz ta moja łazienka podoba. Mam też wymienioną baterię w kuchni i to też jest przecudowne. Tamta mi kapała, ciekła, a po prostu mam nową! Całkiem dobrze ma się ogródek. Bibi cały czas kopie doły, ale innowacja z kwiatowymi donicami z tyłu domu, to był strzał w 10!

Sporo było rękodzieła! Motanki (Baba-Jaga i Lichomanki), krzyż, który Łucja zrobiła na religię na wiosnę i ponieważ nie mieliśmy, to MAMY oraz wyszywane torby, które robiliśmy na wiosenną część pandemii. Małe AGD: gofrownica, czajnik i od Mikołajkowy- toster. Warto też dodać, że doszedł jeden telefon – i jest to komórka Mieszka. Młotek, dłutka oraz przedmioty organizujące przestrzeń: zielona plandeka, którą przykrywam rowery oraz segregatory na biurka dziewczyn. Są to rzeczy, których w latach poprzednich bym nawet nie wymieniała, natomiast w tym roku to właśnie one tworzą listę nowości… NIE doszły też bombki, za to na jej miejsce JEST wielka podświetlana gwiazda. Wielki kubek oraz mały kubek… No i będzie ten pokój Mieszka! Zdjęcie PO pokaże Wam jak już wszystko skończymy i poustawiam. Dywan już przerzuciłam do auta i muszę go zawieźć do czyszczenia, ale podoba mi się! Tapety kupowałam na Black Friday i trzeba było odpowiedniej chwili! Konieczne było pomalowanie ściany, bo tym razem tapeta była kładziona TYLKO na jedną ścianę, a pod spodem ściana była różowa…

NA kolejny ROK? Kanapę mam wybraną, więc MOŻE uda mi się WEJŚĆ do sklepu. Wymiana baterii w kuchni to był bardzo dobry krok i chcę też wymienić baterię w łazience. Zaraz na początku roku chcę podjechać po perlatory do pozostałych kranów, bo ta woda to bokiem strzela… Nowe COŚ co mi się pojawiło, to wymiana drzwi tarasowych. Ciągnie od nich niemożebnie, a gadałam na psim spacerze z jedną babką, która to zrobiła i sobie chwali. Uszczelnić trzeba poddasze. W tym roku nie zdążyłam tego zrobić, czyli to też przechodzi na 2021!